psy

CZYSTOŚĆ

  • extra.pl
  • Czystość w mieszkaniu jest pierwszym wymaganiem, jakie sta­piamy szczeniakowi powyżej trzech miesięcy. Uświadomić sobie należy, że w naturze psa nie ma żadnej szczególnej dyspozycji, która by nakazywała mu przestrzeganie tej dla cywilizowanego człowieka oczywistej zasady. Zrozumiemy to łatwiej, jeśli przy­pomnimy sobie, że bywają ludy pierwotne, które zasady tej jeszcze nie przyjęły. Trzeba więc w p*e wytworzyć odruch, iż załatwienie naturalnych potrzeb w mieszkaniu łączy się bezpośrednio z przy­ krymi konsekwencjami. Psa, którego chcemy nauczyć porządku, obserwujemy bez przerwy, a w odpowiednim momencie usuwamy go z mieszkania i prowadzimy na przeznaczone miejsce.
    Zadanie jest uproszczone, gdy dysponujemy kawałkiem ogrodu, trawnikiem lub miękką ziemią. Siady wskazujące, że inny pies już w tym samym celu odwiedzał to miejsce, działają zachęcająco. Psy dorosłe, jak wiadomo, cenią bardzo drzewka lub wystające kamienie, jako słupy ogłoszeniowe, przy których ogłaszają i od­czytują psią kronikę towarzyską danej okolicy. To samo czynią również psy dzikie. Wyprowadzać trzeba psa przed lub w naj­gorszym razie, w czasie gdy się załatwia — po fakcie jest to bez­celowe. Oczywiście od szczeniaka nie można żądać bezwzględnej czystości, tak samo należy być wyrozumiałym w czasie choroby.
    Gdyby kontrola i wyprowadzanie nie wystarczały, to należy zaostrzyć nadzór i skoro tylko pies zabiera się do popełniania „przestępstwa" zawołać ostro „fe", by mu przerwać jego zamiary i bezzwłocznie wynieść lub wyprowadzić na wskazane miejsce. Na tym miejscu powinien ustać wszelki przymus, gniew czy inne deprymujące działanie. Dobrze jest nawet głaskać psa i przema­wiać do niego życzliwie, aby zapobiec ewentualnym skojarze­niom, że pan łaje za samą czynność.
    Jeśli pies ciężej pojmuje o co chodzi, można go niezbyt silnie uderzyć. Najlepszym narzędziem kary są giętkie pręty wikliny lub elastyczny bat skórzany; dla młodych piesków pokojowych wy­starczy arkusz papieru albo gazeta złożona na szerokość dłoni. Bicie należy w ogóle stosować jak najrzadziej, by pies nie zobo­jętniał na kary. Uderzenia powinny być krótkie, stanowcze i nie­liczne, w uda lub boki, nigdy w głowę albo w brzuch. Ucząc czy­stości można obok bata używać również tzw. łańcuszka rzutowego. Jest to zwykły łańcuszek metalowy o mocnych ogniwach, niezbyt cienki, lecz i nie za ciężki, długości 1/i do Va metra. Łańcuszek ten trzymamy luźno pełną dłonią i rzucamy w psa z chwilą, gdy wy­konuje jakąś czynność niepożądaną. Rzut ten (tak skierowany, by nie trafić psa w głowę), nie bardzo bolesny — samym hałasem wywrze efekt nawet wtedy, kiedy chybimy. Po tej karze, która wywołała skojarzenie, że wypróżnianie w mieszkaniu łączy się z przykrościami, należy psa wyprowadzić na dwór i pozostawić go tam aż nastąpi tak gwałtownie przez nas przerwany skutek, przy czym „chwalimy" psa.
    Karanie po zanieczyszczeniu mieszkania jest zupełnie bezcelowe, ponieważ pies nie połączy niemiłej reakcji z tak naturalną czynno­ścią, a słownie mu związku przyczynowego wytłumaczyć nie można. Dlatego zanim pies nauczy się czystości, powinien być stale pod nadzorem, by ujemne działanie spadło nań zawsze bez­zwłocznie, równocześnie z jego niestosownym zachowaniem się.
    Nadzór może sprawować również ktokolwiek inny, nie tylko właściciel. Jest to nawet pożądane, bowiem inaczej powstanie w umyśle psa skojarzenie, że wypróżnianie się w pobliżu pana pociąga za sobą przykrość. Trzeba tylko pouczyć zastępcę, by nie spuszczał psa z oka przez moment i by reagował równocześnie z jego czynnością.
    Pies konsekwentnie pilnowany często już po dwóch albo trzech dniach zrozumie we właściwy sposób swój obowiązek. Gdy „prze­stępstwo" zdarzy się w czasie braku nadzoru, wszelkie późniejsze karanie jest nie tylko nieuzasadnione, ale wprost szkodliwe, bo powoduje połączenie pojęcia bólu z powrotem pana. To jest pierw­szy krok do rozbudzenia bojaźliwości i nieufności.
    Jeśli po powrocie zastaniemy psa „skruszonego", nie znaczy to by był on „świadom swej winy", lecz po prostu wyczuł nasz gniew i boi się bicia. Nieestetyczny i nie prowadzący do celu jest zwyczaj maczania pyska psiego w śladach jego wykroczenia przeciwko czy­stości mieszkaniowej. Pomijając fakt, że takie „ubabranie" nie jest wcale dla psa obrzydliwe, to środek pedagogiczny może być obo­sieczny i wywoła zupełnie nieoczekiwane odruchy.
    Jeden z autorów cytuje, że pies, którego właściciel w ten niekulturalny sposób uczył porządku, z chwilą wejścia swego pana sam babrał się w nie­czystości. Anegdotka ta jest klasycznym przykładem powstania niepożąda­nych odruchów. Pies po prostu skojarzył powrót pana z «podobną operacją i wykonał to, czego go pan nauczył.
    Inny przykład wadliwej trawestacji nauk zaobserwowałem u pewnego, zresztą bardzo pojętnego, pudelka. Jego właścicielka, chcąc sobie zaoszczę­dzić fatygi wyprowadzania, sadzała go w wiadomym celu do pudełka z pia­skiem. Piesek uważał, że formalności stało się zadość, o ile oparł przednie łapki o pudełko. Reszta go nie obchodziła. Mało tego, skojarzył sobie tak dobrze pojęcie pudełka z odpowiednim zaproszeniem, że systematycznie „przyozdabiał" każde pudło stojące na podłodze. Było trochę śmiechu i kło­potu z przeszkoleniem psa, by wychodził do ogródka, dokąd właścicielka zdecydowała się go w końcu wyprowadzać, jak zresztą należało od początku zacząć.
    Szczenię małe wyprowadza się początkowo co godzinę, potem rzadziej, o ile możności w ustalonych porach. Pies dorosły i zdrowy powinien mieć okazję wybiegu 5, a co najmniej 3 razy dziennie, rano możliwie jak najwcześniej, a wieczorem jak najpóźniej. W no­cy pies może wytrzymać bez wyprowadzania. Szczeniaka lokujemy na noc na legowisku odgrodzonym odpowiednio wysoką deską lub w skrzynce odpowiednio wysokiej, a wtedy normalnie nie zabrudzi swego posłania. Wieczorem psa nie należy karmić. Pies dobrze wy­chowany będzie sam okazywał potrzebę wyjścia.
    W trakcie nauki porządku trzeba koniecznie zwracać uwagę na zachowanie szczeniaka i nie dopuścić do tego, by mu się przytra­fiło nieszczęście. Pies dorosły, przyzwyczajony do regularnych, 5-krotnych wybiegów, o ile jest zdrów, łatwo przystosowuje się do swojej pory. Wszelkie dłuższe przetrzymywanie psa przestrze­gającego czystości jest szkodliwe dla jego zdrowia. Mimo że psy pod tym względem okazują często niezwykłą wytrzymałość, nie należy z tego korzystać, bowiem niejednokrotnie skutkiem zbyt dobrego wychowania powstają trudne do wyleczenia schorzenia pęcherza lub jelit.

    Polecane strony :

    Copyright 2011