psy

MOPS

Do grupy azjatyckich karłów zaliczam również mopsa. Nie mogę bowiem pogodzić się z zaszeregowaniem go do psów bojowych, jak to czyni wielu autorów, uważając go za kuzyna bulldoga. Przede wszystkim różni się on tak znacznie od psów bojowych charakte­rem, że nie mogę go uznać za członka tej samej rodziny.
Typowym przedstawicielem psów bojowych jest bulldog, podo­bnie jak mastiff, dog de Bordeaux, hiszpański alano, na kontynen­cie bokser, a częściowo także i rottweiler. Poza typowym pokrojem i mniej lub więcej wyraźną krótkogłowością charakteryzuje psy bojowe temperament wyróżniający je od innych ras. Niemieccy kynolodzy, a częściowo i angielscy (np. muzeum przyrodnicze South Kensington) zaliczają również mopsa do tej grupy. Pocho­dzenie jego nie jest dotychczas wyjaśnione niespornie, lecz raczej należałoby się przychylić do zdania innych kynologów jak Robert Leighton, iż mops jest z pochodzenia azjatą. Podobnie twierdzi ky­nolog francuski Megnin, że rasa ta pojawia się w XVII wieku w Holandii, dokąd miała być sprowadzona z Przylądka Dobrej Na­dziei, lecz i on przypuszcza, że musiała ona być już wcześniej znana.
Mops występuje w Europie pierwotnie w Holandii, dokąd został zapewne sprowadzony z Dalekiego Wschodu. Staje się tak popu­larny, iż zostaje wybrany jako symbol — zwierzę herbowe par­tii orańczyków w XVII wieku w Holandii, podczas gdy przeciwna partia republikanów przyjęła szpica jako swą maskotkę. To prze­mawia za tym, że pies ten musiał już być wcześniej znanym, a na­wet popularnym, trudno sobie bowiem wyobrazić, by wprowadzo­no do herbu jako emblemat psa nowego i mało znanego.
Psy krótkonose o zakręconych ogonach od dawna były ideałem chińsko-mongolskiego psa luksusowego i obok odmiany długowło­sej istniała zapewne i odmiana krótkowłosa.
Już w średniowieczu rasa ta cieszyła się popularnością na dwo­rach panujących i tak np. pojawia się na portretach z czasów Wil­helma Orańskiego (1533—1584), w galerii obrazów Hampton Court znajduje się portret Jerzego III (1738—1820), króla angielskiego z mopsem. Również na portretach M-me de Pompadour (1721— 1764) uwieczniono mopsa jako jej towarzysza. Bardzo popularny był także we Francji za czasów Ludwika Filipa (1830—48). Alek­sander Dumas w swych wspomnieniach z podróży opowiada o mopsie w 1838 r. w Monaco. Nazwa francuska „Carlin" rzekomo pochodzi od aktora Carlo-Bartinazzi (ur. 1783), który zasłynął w roli arlekina pod pseudonimem „Carlin". W XVII wieku spo­tyka się mopsa w Wenecji pod nazwą „Mascherino" (maseczka), lecz z początkiem XIX wieku i tam zanika.
W połowie XIX wieku zanika prawie zupełnie.
Nasza nazwa mops została przejęta — poprzez język niemiecki — z flamandzkiego, w którym to języku „moppen" oznacza wykrzy­wiać się, wyczyniać grymasy.
Na całym kontynencie od połowy XIX wieku traci na popular­ności. Zachowuje się natomiast w Anglii w 2 typach: a) Morisson — jasny, w ciepłych tonach i b) Willoughby — ciemny, z czarnymi nalotami. W drugiej połowie XIX w. oba typy się zlały i dominuje maść brzoskwiniowa lub izabelowata, z czarną maską, uszami, plamką na czole i pręgą grzbietową od potylicy do ogona.
Rasa ta cieszyła się długo uznaniem i jest stylowym towarzy­szem ludzi rokoka i utrzymuje się w swej roli faworyta do schyłku epoki wiktoriańskiej. Dopiero na przełomie stulecia traci swą po­pularność wypierana przez rasy o bardziej sportowej sylwetce i charakterze. Mops przetrwał do naszych czasów dzięki, co praw­da nielicznej, lecz utalentowanej grupie miłośników-hodowców, którzy utrzymali go w rzadko spotykanej doskonałości wyrówna­nia typu.
Początkowo znany tylko w odmianie płowej względnie szarej, a dopiero w 1886 r. pojawił się pierwszy okaz czarny, która to od­miana w Anglii zyskała ogromnie na popularności. Stwierdzić na­leży, iż rasa ta jest bardzo wyrównana i poszczególne okazy róż­nią się od siebie bardzo mało, o ile nie mają zmian patologicznych. Nawet w maści poza płową, tj. szarą z pigmentacją mniej lub wię­cej czerwonawą i szarą aż do czarnej, nie występują żadne inne, jak również żadne łaty, nakrapiania lub podpalania względnie jakiekolwiek inne znaczenia niż w podanym wzorcu.
Maść ich praktycznie jest więc bądź to płowa (o mniej lub wię­cej wyraźnym odcieniu rudawym), bądź też czarna, przy czym krzyżując te dwie odmiany pamiętać należy, iż czarny będzie do-minantem, a płowy recesywem i tak też rozszczepiać się będzie dalsze potomstwo. Przy hodowli na maść trzeba więc znać pełne rodowody obu partnerów, o ile chce się obliczyć z góry prawdopo­dobieństwo wyniku.
Mops poza krótką głową nie posiada żadnych cech bulldoga, na­tomiast bardzo wiele zbliża go do małego azjaty — czy to japoń-czyka-czina czy też chińskiego pieska pałacowego. Wystarczy wyobrazić sobie te pieski jako krótkowłose lub mopsa z długim uwłosieniem, by spostrzec uderzające podobieństwo.
Lecz nie tylko cechy zewnętrzne wskazują na to, iż nie mamy do czynienia z przedstawicielem grupy psów bojowych. Na całość obrazu rasy składa się zarówno wygląd zewnętrzny, jak i charakter właściwy dla danej rasy lub grupy ras. Domieszkę krwi terriera lub psa bojowego poznaje się często w mieszańcu właśnie po typo­wym dla nich zachowaniu się. Całe zachowanie się mopsa: sposób bycia, odnoszenie się do ludzi i zwierząt, wszystko to wskazuje na bardzo długotrwały, kto wie czy nie tysiące lat trwający proces zupełnego udomowienia.
Psy te, bynajmniej nie tchórzliwe — przeciwnie bardzo pewne siebie i pełne zaufania do człowieka, pozbawione są zupełnie pra­wie instynktów bojowych i agresji. Nawet można by powiedzieć, Że instynkt pogoni za łupem, będący dominującym motorem wielu działań psów ras myśliwskich czy służbowych jest u nich prawie w zaniku. Temu brakowi popędu do zdobywania ofiary towarzy­szy naturalne zjawisko — brak wrodzonych skłonności do aporto­wania. Mopsy nie są z natury wrogami innych zwierząt i nie polu­ją na myszy lub tp. Nie można więc od nich oczekiwać obrony czy tępienia szkodników. Natomiast stanowią one przez wrodzone zamiłowanie do czystości i dużą czujność idealnych towarzyszy i stróżów mieszkań miejskich. Nie mają skłonności do duszenia drobiu, czy awanturowania się z psami, a przeciwnie są niezwykle towarzyskie, czy też używając terminologii kynologicznej — mają silny instynkt sfory i póki z wiekiem nie staną się ociężałe, są niezmordowanymi towarzyszami zabaw dzieci, którym nigdy i w żadnej sytuacji nie wyrządzą krzywdy. Raczej należy pilno­wać, by dzieci im krzywdy nie czyniły, bowiem mopsy nie użyją nigdy zębów w obronie przed zbyt nieraz gwałtowną zabawą ludz­kiego towarzysza. Nie są one również wymagające, co do pokarmu ani nie potrzebują dużo wybiegu.
Rasa ta w Polsce w okresie międzywojennym była praktycznie nieznana, a i po wojnie zaledwie parę egzemplarzy było można spotkać. W wolnym przekładzie wzorzec angielskiego klubu ho­dowców mopsów przedstawia go jak następuje: WZORZEC Wrażenie ogólne. Sylwetka kwadratowa i krępa. Mops długo-lub krótkonożny o długim tułowiu byłby zdecydowanie złym. Po­winien być więc o zwartej budowie, dobrze zaznaczonych propor­cjach i wyraźnie uwidaczniających się twardych mięśniach.
Głowa. Ciężka, masywna, okrągła, lecz nie jabłko wata, bez wklę­śnięcia. Skóra silnie i wyraźnie pomarszczona. Pysk krótki, graniasty, lecz nie zadarty.
Oczy. Ciemne, duże, wypukłe, wyraziste, okrągłe, o łagodnym, jakby proszącym wyrazie, bardzo lśniące, a w podnieceniu aż iskrzące.
Uszy. Cienkie, małe, miękkie, aksamitne. Noszone jak u bull­doga angielskiego, czyli załamane, z końcami opadającymi ku tyło­wi lub też załamane ku przodowi, tak by wnętrze ucha było za­kryte. Ten drugi kształt jako typowy dla mopsa wyżej ceniony. Cięcie uszu i ogona dyskwalifikuje.
Tułów. Krótki, krępy.
Klatka piersiowa. Szeroka o dobrze wysklepionych żebrach.
Ogon. Zakręcony możliwie wysoko nad zadem. Im bardziej za­kręcony, tym lepiej. Ideałem jest skręt podwójny na kształt trąbki pocztowej.
Kończyny. Mocne, proste, umiarkowanej długości, dobrze pod­stawione.
Stopy. Średniej długości (ani kocie ani zajęcze), wyraźnie wy­krojone palce, czarne pazurki (ten ostatni wymóg jest tylko dezy­deratem hodowlanym nie zawsze występującym).
Szata. Sierść cienka, gładka, krótka i lśniąca, nie twarda lub weł­nista.
Maść. Jednolita czarna lub szarosrebrzysta albo szaropłowa. Kolor tła możliwie wyraźnie odcinający się od znaczenia. Znacze­nie bardzo wyraziste, czarna maska, uszy, plamy na policzkach i czole oraz linia grzbietowa od potylicy do ogona możliwie wy­raźnie zarysowana. Mała biała plamka na piersiach dopuszczalna.
Waga. Pożądana 6 do 7 kg.
Wzrost — do 32 cm (pożądane raczej mniejsze niż większe wy­miary).

Polecane strony :

Copyright 2011