psy

„NA MIEJSCE"

Każdy pies mieszkający z właścicielem powinien mieć swoje stałe legowisko w postaci wygodnego tapczanu. Z tym miejscem łączy się u psa poczucie nie tylko wygody, lecz bezpieczeństwa. Dlatego nie należy sprawiać psu żadnych przykrości, ani odbywać z nim ćwiczeń, gdy znajduje się on w swym azylu. Odwoływanie z miejsca powinno być zawsze życzliwe, i chociaż nawet pies nie słucha, nie wolno go brutalnie ściągać z legowiska.
Ponieważ i tak od psa młodego nie możemy przed dziewiątym miesiącem żądać zbyt wiele, nie potrzebujemy się więc obawiać, że stanie się obojętny na rozkazy, jeżeli jego prywatne tereny wy­łączymy z zasięgu naszej supremacji.
Chcąc by pies zrozumiał znaczenie słów „na miejsce!" wypowia­damy to hasło krótko (lecz nie głośno) i prowadzimy lub niesiemy psa na jego tapczan. Za każdą próbę opuszczenia tapczanu nastę­puje przykra reakcja (ostre — pfe — krótkie uderzenie wikliną, ewentualnie rzut łańcuszkiem) i ustaje natychmiast, o ile pies na miejsce wraca. Więcej jeszcze, powrót ten powinien stać się równo­znaczny z przyjemnością (chwalenie: — dobrze! doobry pies! — głaskanie i podawanie smacznych kąsków). W celu umilenia psu tego kąta i urozmaicenia nudów, równocześnie z hasłem rzuca się na legowisko jakąś większą kość, która zajmie mu sporo czasu.
Oczywiście nie można wymagać od psa, szczególnie młodego, by tkwił cały dzień jak martwy na legowisku, przeciwnie, trzeba mu dać możliwie najwięcej okazji do swobodnego biegania na powie­trzu, w ogrodzonej przestrzeni — z towarzyszami zabaw. Towa­rzyszami tymi mogą być dzieci, którym należy bezwzględnie za­kazać wszelkiego „tresowania".
Zabawa z dziećmi polegająca na bieganiu i baraszkowaniu jest bardzo pożyteczna: szkodliwe może być tylko uczenie psa przez dzieci, gdyż te używając przymusu i kar mogą wywołać różne wadliwe skojarzenia. Niebezpieczeństwo jest jednak stosunkowo niewielkie, bowiem pies rzadko uzna dziecko za „przewodnika sfory", a przed zbyt gwałtownymi objawami przyjaźni umie uchro­nić się czy to przez ucieczkę, czy niegroźną dla dzieci obronę. Nie należy przeto przesadzać w obawach, że gonitwy z dziećmi „po­psują" psa. Ewentualne mylne skojarzenia, które by mogły po­wstać, usunie przewodnik prędko, bo pies wyrobi je sobie w sto­sunku do dziecka, a nie do przewodnika. Nie wolno tylko pozwalać na eskapady w teren bez opieki dorosłych, gdzie pies mógłby ulec pokusie samodzielnej włóczęgi.
Jeżeli nie mamy okazji do puszczenia psa na wybieg, to tym bardziej musimy sami wychodzić z nim na dłuższe spacery, aby pies mógł się wyhasać co dzień bez względu na pogodę. Bardzo młode i delikatne pieski należy chronić przed dłuższym pobytem na słocie i mrozie; pies użytkowy musi być zahartowany. Rzecz jasna, że tylko w ruchu może pies znieść każdą temperaturę i zmia­ny pogody i nie można oczekiwać, by nawet najodporniejszy mógł bez szkody dla zdrowia bezczynnie ziębnąć lub co gorsza moknąć na deszczu czy śniegu.
Psa należy odsyłać „na miejsce" po powrocie ze spaceru lub gdy nie mamy czasu i ochoty nim się zająć, a nie chcemy, by się „pętał" po domu. Ponadto trzeba go tam wyprawić zawsze, gdy sami spo­żywamy posiłki. Pies nie powinien naprzykrzać się przy stole. Musi się w nim utrwalić przeświadczenie, że od jedzącego człowie­ka nie doczeka się żadnej przyjemności, a już najmniej jedzenia. Ewentualne resztki dla niego przeznaczone powinien dostawać we właściwej porze i miejscu lub u „siebie" na tapczanie. Gdy w domu są goście, wolno psu anonsować wchodzących szczekaniem, lecz po przywitaniu gości przez gospodarza, pies na rozkaz udaje się spo­kojnie na swe legowisko. Natomiast wtedy, gdy nie potrzeba psa krępować, należy pozwolić mu na swobodne zachowanie się. Nie można bowiem zmuszać psa, by dni całe spędzał bezczynnie wśród ogłupiającej go nudy. Pies w wolnych chwilach chce i powinien mieć możność dysponowania sobą i czynienia obserwacji życiowych według własnych zainteresowań. Ograniczać w tym można tylko o tyle, o ile jego inicjatywa powodowałaby kolizje z naszymi za­miarami lub z celem wychowawczym, czy nauki. Chcemy przecież w psie mieć inteligentnego towarzysza, a nie bezduszną maszynę. sportowe trofea szklane z grawerem

Polecane strony :

Copyright 2011